Uwrażliwienie

Dziecko, które raz dotknie gorącego pieca, będzie się z pewnością przez długi czas trzymało z dala od wszystkich pieców. Zostało „uwrażliwione” na piec. Podobnie rzecz się ma z uwrażliwieniem dzieci na sytuacje społeczne, mogące stać się źródłem krótkotrwałych i intensywnych bądź też długotrwałych i zakłócających wewnętrzną równowagę stresów. Trzyletni Joshua w czasie zabawy z dwoma starszymi od niego o dwa lata kolegami skaleczył się w kolano. Zobaczył krew, poczuł ból i rozpłakał się. Koledzy zaczęli skandować: „Beksa, beksa!” Znajdujący się w pobliżu starsi chłopcy wybuchnęli śmiechem. Ciotka dała mu klapsa za to, że tak wrzeszczał, dodając, że duzi chłopcy nie zachowują się w ten sposób. Joshua przestał płakać, lecz nie przyłączył się z powrotem do zabawy. Kiedy wrócił tamtego popołudnia do domu, z całej siły kopnął szczeniaka, którego dostał od rodziców. Joshua został uwrażliwiony na wstyd. Nie trzeba mu było niczego mówić. Lekcją wstydu były dla niego szydercze spojrzenia i zachowanie dzieci, które go odrzuciły. Wściekłość na tych, którzy nie pozwolili mu uzewnętrznić swych zranionych uczuć, pozwoliła mu na chwilę zapomnieć
o wstydzie. Oznaczało to jednak, że od tej pory Joshua będzie też uwrażliwiony na poczucie gniewu zrodzone z frustracji. Oba te uczucia, gniew i wstyd, będą mu już odtąd na zawsze dobrze znane. Od tej pory będzie starał się unikać obu, gdyż oba będą przypominały mu, co się czuje, gdy jest się bezbronnym, doświadczającym bólu trzylatkiem.